Ale żeby było zapotrzebowanie na broń, musi być awantura wojenna.

Trzeba wywołać 'zapotrzebowanie' na wojnę. Tę wojnę należy wywołać. Sztucznie. W myśl kapitalistycznej zasady: popyt-podaż i odwrotnie; bo popyt-zapotrzebowanie można stworzyć. Przykładem na biznes typu popyt-podaż mogą być szczepionki, maseczki, testery, boostery... Wystarczy wymusić popyt i zapewnić podaż... Nauki Goebbelsa nie poszły w las. Podaż-popyt trzeba dobrze podlać sosem propagandy.

Ciągle najlepiej sprawdza się metoda na... konflikt etniczny. Ludzi łatwiej uczyć nienawiści niż miłości, bo nienawiść zwalnia od myślenia. I wiadomo, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Wiec ustawiamy klocki, podobnie jak w Jugosławii. Bo przecież udało się kowbojom wzbudzić w Polakach nienawiść do zaprzyjaźnionych Serbów, a miłość do islamskch terrorystow.

W obecnej awanturze nie chodzi ani o Rosję, ani o Ukrainę. Chodzi o sprzedaż broni. US military complex pracuje pełną parą, żeby zapewnić podaż, równocześnie nakręcając antyrosyjską propagandę i kultywując nacjonalizm, którego nie należy mylić z miłością ojczyzny. 

Należy popierac oligarchę Zelenskiego, który ma udział w łupach wojennych. Dlatego prezydent USA Joe Biden nie wysyła wojsk NATO na Ukrainę. Ochotnicy i inni idioci sami się znajdują, żeby tam się popisać zezwierzęceniem rodu ludzkiego. Celem nie jest walka o suwerenność upadłej Ukrainy. Trupa trzeba obedrzeć z ciuchów i kamaszy. Znajdą sie jeszcze i złote zegarki.

Ważne jest, żeby podtrzymywać walkę możliwie jak najdłużej, żeby nie zmalało zapotrzebowanie na broń. Tę amerykańską broń dla Ukrainy kupują nie tylko dobroduszne głupki i ofiarni przyjaciele Ukrów w USA, żeby nieść nader wątpliwą pomoc... walczącej Ukrainie. Ukraina ma miłośników całe mrowie: w Unii Europejskiej i wśród kowbojskich wasali.

Joe Biden zupełnie oficjalnie popiera kompleks militarny USA. Osobiście jeździ i zwiedza zakłady broni, a jego światli doradcy sprawdzają... akcje na giełdzie. Bo prezydent USA ma prawo mieć udziały w prywatnych firmach, które osobiście i administracyjnie popiera. Nie musi wydawać pieniedzy na... lobby. Demokracja.

Biznes kwitnie. Amerykanie już zarobili kupę miliardów dolarow za... rozlew krwi na Ukrainie. Od 2014 roku. Za rozlew krwi kobiet i dzieci, różnych naiwnych idiotów-morderców, ochotników i regularnych żołnierzy. Rozlew krwi to wspaniały interes.

Tak więc największe łupy wojenne na Ukrainie zbiera amerykański kompleks wojenny. Zdaje sie, że w kolejce czeka... Tajwan. Bo w Hong Kongu nie wyszło.

U.S. military-industrial complex: Wins big from Russia-Ukraine crisis - CGTN
news.cgtn.com/news/2022-05-05/U-S-military-industrial-complex-Wins-big-from-Russia-Ukraine-crisis-19MWjZTqe08/index.html
 
Opracowała: Tiamat